FC Barcelona nie utrzymała w Rzymie zaliczki z pierwszego ćwierćfinału i przegrywając z Romą (0:3) odpadła z Ligi Mistrzów. Coś co wydawało się niemożliwie, stało się faktem, a jednym z najsmutniejszych zawodników po spotkaniu na Stadio Olimpico był bez dwóch zdań Andres Iniesta.
Czy Andres Iniesta zagra jeszcze w Lidze Mistrzów? (fot. Łukasz Skwiot)
Doświadczony Hiszpan nie mógł wyjść ze zdziwienia i zastanawiał się po końcowym gwizdku, jak to możliwe, że taki zespół jak Barcelona roztrwonił taki kapitał. – To ogromne rozczarowanie, szczególnie jeśli spojrzymy na przewagę, którą mieliśmy po pierwszym spotkaniu – powiedział.
– Niestety, zagraliśmy źle i popełniliśmy mnóstwo błędów. Nie dostosowaliśmy się do tego, co działo się na boisku, a efektem tego jest porażka. Nie potrafiliśmy grać swojej gry, ale także nie szukaliśmy innych rozwiązań. Liczyłem na dużo więcej, ponieważ jak do tej pory to był bardzo dobry sezon w naszym wykonaniu – przekonywał Iniesta, cytowany przez „Markę”.
Reprezentant Hiszpanii zdradził po końcowym gwizdku, że mecz w Rzymie mógł być jego ostatnim w rozgrywkach Champions League, czym zasugerował, że po zakończeniu sezon może się pożegnać z Barceloną. – Istnieje taka możliwość, że to był mój ostatni mecz w Lidze Mistrzów, dlatego ta porażka boli jeszcze bardziej – zakończył.
Kwestia przyszłości Iniesty ma się rozstrzygnąć w ciągu najbliższych tygodni. Obecnie wiele jednak wskazuje na to, że piłkarz zamknie za sobą rozdział pod tytułem „Barcelona”, który otworzył jeszcze jako dziecko.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.