Legia rozpoczęła zgrupowanie w Turcji. Po jednym z treningów Filip Mladenović znalazł chwilę na rozmowę z dziennikarzami. Serb wypowiedział się m.in. na temat swojej przyszłości w barwach stołecznej drużyny.
Umowa Mladenovicia wygasa 30 czerwca 2023 roku. Na razie Serb nie przedłużył kontraktu z Legią, nie zanosi się też, żeby zrobił to w przyszłości. Obrońca najprawdopodobniej nie zostanie w ekipie Trójkolorowych. Jak sam mówi: „wizja odejścia z klubu jest realna”.
– Nie wiem, czy to moja ostatnia runda w Legii. Brzmi to realnie, bo mam jeszcze tylko pięć miesięcy kontraktu z klubem, ale nie wiem co mogę na ten temat powiedzieć. Dyrektor sportowy Legii już rozmawiał z moim menedżerem, zobaczymy co się wydarzy. Mówiłem wam już, że nie lubię wybiegać w przyszłość, bo nie wiem co przyniesie jutro. Dlatego w rozmowie z wami czy kolegami chętnie mówię o teraźniejszości, ale nie lubię mówić o tym co będzie. Przekonamy się o tym co się wydarzy. Najważniejsze bym był zdrowy i pomógł drużynie. Tym bardziej, że jest cel do osiągnięcia – powiedział Mladenović, cytowany przez portal Legia.Net.
Defensor zdradził też, że do tej pory nie było żadnych konkretów, jeśli chodzi o oferty transferowe z innych klubów.
W tym sezonie 31-latek rozegrał w Ekstraklasie 14 spotkań, w których zdobył pięć bramek i zaliczył pięć asyst. Z reprezentacją Serbii pojechał też na Mistrzostwa Świata w Katarze, wystąpił na nich w spotkaniu z Brazylią.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.