Na czternaście kolejek przed końcem sezonu Serie A Juventus Turyn ma dziewięć punktów przewagi nad Romą. Poniedziałkowe bezpośrednie starcie tych dwóch zespołów jest ostatnią szansą dla stołecznej ekipy, aby jeszcze na poważnie wrócić do walki o tytuł.
AS Roma miała walczyć z Juventusem o mistrzostwo, ale początek roku w wykonaniu stołecznej drużyny nie jest najlepszy. W ośmiu spotkaniach giallorossi remisowali aż sześciokrotnie. Zaledwie dwa mecze kończyły się zwycięstwami Romy.
Przez tak fatalną serię AS Roma ma już dziewięć punktów straty do Juventusu. Co więcej, za plecami wicelidera niebezpiecznie blisko znalazło się SSC Napoli, które do swoich rywali traci tylko trzy „oczka”. Wicemistrzowie Włoch potrzebują zwycięstw, ale czy wielkie przełamanie przyjdzie w meczu z Juve?
Na to liczy szkoleniowiec Romy. W tygodniu jego drużyna ograła Feyenoord Rotterdam i awansowała do kolejnej rundy Ligi Europy. – Liczymy na to, że może to być przełomowe spotkanie w tym sezonie. Przed nami mecz z Juventusem, które po prostu musimy wygrać, jeśli wciąż chcemy walczyć o mistrzostwo – zapowiedział Rudi Garcia.
AS Roma będzie miała nieco ułatwione zadanie w poniedziałkowym hicie Serie A. W Juventusie nie zagra Andrea Pirlo, który jest mózgiem mistrzów Włoch.
Prawdopodobne składy:
AS Roma: De Sanctis – Holebas, Astori, Manolas, Torosidis, Nainggolan, Keita, Pjanić, Ljajić, Totti, Gervinho.