Górnik Zabrze zmierzy się z Lechią Gdańsk w meczu 29 kolejki PKO BP Ekstraklasy.
Jan Urban miał o czym myśleć po meczu w Krakowie.
Lechia walczy o udział w przyszłej edycji europejskich pucharów. Podopieczni Tomasza Kaczmarka w ostatnim czasie punktują jedynie na własnym obiekcie. W 2022 roku Lechiści zanotowali cztery wyjazdowe porażki w czterech próbach. O przełamanie w Zabrzu nie będzie więc łatwo.
Górnik traci sporo punktów do Lechii, ale wciąż może marzyć o zajęciu czwartego. W razie wygranej z gdańszczanami strata do eurolokaty zmniejszy się do sześciu oczek. To dużo jak na moment sezonu, ale nie takie rzeczy futbol widział.
Trener Jan Urban będzie musiał poradzić sobie bez Erika Janzy, który w poprzedniej kolejce obejrzał ósmą żółtą kartkę i czeka go druga przymusowa pauza. Lechia nie ma takiego problemu, ale będzie go miała w przyszłości. O kartkę do karencji są: Bassekou Diabate, Maciej Gajos, Dusan Kuciak, Michał Nalepa, Marco Terrazzino i Łukasz Zwoliński.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.