Już w najbliższy wtorek Real Madryt rozegra pierwszy mecz w ramach ćwierćfinałów Ligi Mistrzów. Przeciwnikiem Królewskich będzie Borussia Dortmund, czyli zespół, który wyeliminował ich z rozgrywek Champions League przed rokiem.
Po losowaniu par ćwierćfinałowych w zasadzie wszyscy eksperci zgodnie orzekli, że zdecydowanym faworytem w tej parze będzie Real Madryt. Było to jednak jeszcze przed El Clasico oraz środowym meczem z Sevillą. Real najpierw poległ u siebie w meczu z Barceloną, w środę również okazał się gorszy od przeciwnika.
Pojawiły się więc głosy, że Królewscy wpadli w dołek, który będzie chciała wykorzystać ekipa Juergena Kloppa. Carlo Ancelotti uważa jednak, że ostatnie wyniki Realu nie będą miały żadnego przełożenia na mecze w Lidze Mistrzów.
– Nie uważam, że może to wpłynąć na dwumecz z Borussią – powiedział po środowym meczu. – Gdy wszystko nam się układało, powtarzałem, że ciężkie momenty jeszcze nadejdą. Musimy szybko się podnieść, zareagować z charakterem – dodał włoski szkoleniowiec hiszpańskiego giganta.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.