Na zakończenie piętnastej kolejki PKO BP Ekstraklasy Radomiak Radom zmierzył się z Wartą Poznań. Obie drużyny strzeliły łącznie pięć goli – więcej razy do siatki trafili goście.
Szulczek może być zadowolony ze swoich podopiecznych. (fot. Jakub Ziemianin)
Po pierwszej połowie nic nie wskazywało na to, iż druga będzie tak zacięta i emocjonująca. Drużyna z Wielkopolski prowadziła dwoma golami. Pierwszego, samobójczego i kuriozalnego zdobył Gabriel Kobylak. Drugiego – Miguel Luis.
Po przerwie dwa szybkie ciosy wyprowadzili jednak gospodarze. Po trafieniach Luisa Machado i Filipe Nascimento zrobiło się 2:2.
Że co? Ale że jak? ???? Przed nami jeden z najbardziej kuriozalnych goli w historii @_Ekstraklasa_ ⚽️????
Ostatnie słowo należało jednak do Warty. W 65. minucie zwycięstwo zapewnił jej Adam Zrelak.
Pięciobramkowy thriller zaowocował tym, że po piętnastu spotkaniach Radomiak Radom i Warta Poznań są w tabeli PKO BP Ekstraklasy sąsiadami. Dzisiejsi gospodarze zajmują dziesiąte miejsce, a goście – dziewiąte.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.