Kiepski początek nowego sezonu sprawił, że w Bielsku-Białej zaczęło się robić nerwowo. Atmosfera w Podbeskidziu jest bardzo napięta, a klub zaczął poszukiwać nowych piłkarzy, którzy wnieśliby do zespołu nową jakość. Jednym z takich zawodników ma być Krzysztof Ostrowski.
Były pomocnik Widzew Łódź od kilku miesięcy pozostaje bez klubu. 30-letni Ostrowski jest obecnie wolnym agentem, a na chleb zarabia pracując w klinice leczenia uzależnień, której jest współwłaścicielem. Niewykluczone, że już niedługo wróci on na ligowe boiska.
Jak donosi dziennik „SPORT” Podbeskidzie jet bardzo poważnie zainteresowane sprowadzeniem Ostrowskiego do klubu. Desperacja? Wszystko na to wskazuje, ponieważ ciężko oczekiwać od piłkarza, który nie grał w piłkę od blisko czterech miesięcy, że zostanie zbawicielem Górali.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.