W nawiązaniu do wydarzeń podczas niedzielnego spotkania Śląsk Wrocław – Zagłębie Lubin, Zarząd WKS Śląsk Wrocław SA informuje, że zażądał od firmy zabezpieczającej to spotkanie wyjaśnień na temat pojawienia się na Stadionie Wrocław wyjątkowo dużej ilości zabronionych prawem rac i petard hukowych.
Śląsk Wrocław wydał w tej sprawie następujące oświadczenie:
Ewentualne dalsze postępowanie w tej kwestii uzależnione będzie od stanowiska firmy ochroniarskiej. Jednocześnie zapewniamy, że niezależnie od wyjaśnień firmy ochroniarskiej podjęte zostaną kroki, by tego typu sytuacje nie miały miejsca w przyszłości.
Obecnie trwa analiza zapisu monitoringu. Na osoby, które dopuściły się złamania ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych oraz regulaminu stadionu, nałożone zostaną klubowe zakazy stadionowe.
Z przykrością odnotowujemy, że dla części kibiców Zagłębia Lubin przyjazd do Wrocławia był wyłącznie okazją do niszczenia stadionowego mienia oraz łamania ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Stoimy na stanowisku, że – zgodnie z hasłem często skandowanym na stadionach – piłka nożna jest dla kibiców. Oznacza to brak akceptacji dla jakichkolwiek przejawów chuligaństwa i wandalizmu. Dlatego Zarząd WKS Śląsk Wrocław SA poważnie rozważa możliwość skorzystania w przyszłości wobec kibiców Zagłębia Lubin z zapisów uchwały Zarządu PZPN w sprawie zasad przyjmowania kibiców drużyny gości na zawodach podczas rozgrywek organizowanych przez PZPN i Ekstraklasę SA. Uchwała ta umożliwia organizatorowi zawodów odmówienia przyjęcia kibiców gości, jeśli uprzednio dopuszczali się oni poważnych zakłóceń porządku, m.in. niszczenia mienia na obiekcie, na którym odbywała się impreza sportowa, a także wrzucali na płytę boiska lub w sektory przeznaczone dla kibiców przedmiotów, mogących stanowić zagrożenie dla życia, zdrowia i bezpieczeństwa pozostałych uczestników meczu – czytamy na „slaskwroclaw.pl”.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.