Debiut Oyedele w reprezentacji Polski nie należał do udanych i z pewnością rozczarował zarówno kibiców, jak i sztab szkoleniowy. Młody pomocnik Legii nie zdołał sprostać oczekiwaniom, prezentując się znacznie poniżej swojego potencjału. Słaba postawa w meczu oraz widoczna trema sprawiły, że jego występ pozostawia wiele do życzenia.
Ostatnie tygodnie były dla Oyedele bardzo owocne. Dwa tygodnie temu zadebiutował w pierwszym składzie Legii, a zaledwie dwa dni później selekcjoner powołał go do reprezentacji Polski. Maxi może pochwalić się teraz kolejnym sukcesem. W meczu Ligi Narodów przeciwko Portugalii wybiegł na boisko w podstawowej jedenastce reprezentacji Polski debiutując w seniorskiej kadrze. Jak sobie poradził?
Mecz w wykonaniu pomocnika Legii był, delikatnie mówiąc, mocno przeciętny, choć należy zauważyć, że cała drużyna nie zaprezentowała się dobrze przez pierwsze 45 minut. Występ Oyedele był jednym z najsłabszych, jakie widzieliśmy na tej pozycji w reprezentacji Polski w ostatnich latach. Na boisku sprawiał wrażenie, jakby tylko spacerował. Najlepiej obrazuje to sytuacja, w której nie zdołał dotrzymać kroku Leão – Portugalczyk bez problemu minął naszego pomocnika, który ruszył za nim ślimaczym tempem.
W rozegraniu również nie spisał się najlepiej. Miał niewiele kontaktów z piłką, a kiedy już ją otrzymał, jego podania ograniczały się do zagrywania do najbliższego kolegi.
Oczekiwania wobec niego były znacznie wyższe, zwłaszcza w kontekście komplementów, które przed meczem padły z ust gwiazdy Manchesteru United.
Maxi jest naprawdę dobrym zawodnikiem. Przeszedł przez akademię United, trafił do pierwszego zespołu, ponieważ ma wiele znakomitych cech, a także dobre umiejętności techniczne. Jest świetnym dzieciakiem, naprawdę skromnym, ciężko pracuje. – mówił Bruno Fernandes
Czy debiutancka trema na wypełnionym Stadionie Narodowym aż tak wpłynęła na Oyedele? Pozostaje mieć nadzieję, że to tylko trudne początki i z czasem zacznie lepiej radzić sobie z orzełkiem na piersi. (DW)
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.
Zgadzam się