Wciąż grzany jest temat Marka Papszuna w Legii Warszawa. Stołeczny klub zamierza poczekać na szkoleniowca do lata przyszłego roku.
Legia Warszawa jest bardzo zdeterminowana do zatrudnienia Marka Papszuna. Mistrz Polski według dziennikarzy Sport.pl miałby wypłacać trenerowi nawet 3 miliony złotych rocznie i do tego dać mu ogromny wpływ na budowę projektu sportowego w klubie. Poprzedni szkoleniowcy nie mogli liczyć na tak wielkie uprzywilejowania, jakie czekają Papszuna w Warszawie.
Problemem dla stołecznej drużyny jest Raków Częstochowa. Wicemistrz Polski nie zamierza rozstawać się ze swoim trenerem. Włodarze Legii obrali zatem inną taktykę sprowadzenia Marka Papszuna. Relacje pomiędzy Legią a Rakowem nie są najlepsze, dlatego negocjacje nie byłyby łatwym zadaniem. Warszawianie nie chcą prowadzić rozmów z częstochowianami i poczekają do momentu, gdy aktualny kontrakt Papszuna wygaśnie.
Redakcja Interii podaje, że Legia odpuści zimowe rozmowy z Rakowem i poczeka do nadchodzącej przerwy między sezonami. Wówczas Papszun będzie teoretycznie wolnym trenerem i Legia bez problemu będzie mogła go sprowadzić.
Raków Częstochowa prowadzi rozmowy z Markiem Papszunem w kwestii przedłużenia umowy i nie można wykluczyć, że 47-latek pozostanie na dłużej pod Jasną Górą. Najbliższe miesiące zapowiadają się bardzo emocjonująco.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.