Marek Papszun po meczu sparingowym z Qarabachem przyznał, że Deian Sorescu jest blisko opuszczenia jego drużyny. Ponadto odniósł się do kilku spraw związanych z Rakowem.
– To był dobry mecz, dobry przeciwnik, dobre boisko i wartościowy sparing. Warto było się sprawdzić na tle takiego rywala. Cieszy bardzo dobra organizacja i zdecydowane zwycięstwo – powiedział Marek Papszun tuż po zwycięstwie jego piłkarzy w starciu z azerskich Qarabachem. Raków wygrał aż 3:0.
Trener „Medalików” ma też powody do zmartwienia. Kilku jego zawodników zmaga się z problemami zdrowotnymi, przez co jego zespół jest mocno wybrakowany. Niektórzy nie pojawili się na obozie przygotowawczym w Belek. – Na jakie pozycje są potrzebne transfery? Na wszystkie – skwitował.
W meczu sparingowym zabrakło Deiana Sorescu, który rzekomo ma opuścić Medaliki. Papszun potwierdził, że odejście rumuńskiego piłkarza jest mocno prawdopodobne. – Myślimy jeszcze o ruchach, zobaczymy, czy to się powiedzie. Trzeba się jednak spodziewać ruchów wychodzących. Jest możliwość, że Deian Sorescu opuści Raków. Rozmowy są prowadzone, jednak nic nie jest sfinalizowane – powiedział szkoleniowiec lidera tabeli PKO BP Ekstraklasy.
Papszun odniósł się również do plotek łączących go z reprezentacją Polski. – Trzeba prezesa Kuleszy pytać. Telefon nie zadzwonił i myślę, że nie zadzwoni – odpowiedział.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.