– To bardzo miłe uczucie zagrać u siebie. Niestety, nie do końca, przegraliśmy bowiem ten mecz. Dobrze jednak, że porażka przyszła w takim momencie, dopiero przygotowujemy się do najważniejszych spotkań. Wiemy, co zrobiliśmy źle, poprawiliśmy to i już druga połowa wyglądała dużo lepiej. Mieliśmy swoje szanse na zdobycie bramki, niestety nie udało się- powiedział tuż po meczu z Rapidem Bukareszt bramkarz Wisły, Sergei Pareiko.
Dzięki temu, że mecz odbywał się w jego rodzinnym mieście, na stadionie zasiadło wielu wiernych fanów Sergieja. – Oglądała mnie cała rodzina, rodzice, brat, żona z dzieckiem. Niestety moi rodzice nie byli jeszcze w Krakowie, więc dzięki temu meczowi mogli zobaczyć mnie i moją drużynę na żywo – opowiadał uśmiechnięty.
– Jeśli poprawimy koncentrację, to wszystko powinno wyglądać lepiej. Bramki straciliśmy nie po ładnych akcjach drużyny z Bukaresztu, a po naszych błędach. Zbyt prostych, które nie mogą nam się przydarzyć w przyszłości. Jeśli do tego dojdzie poprawa skuteczności i zaczniemy wykorzystywać takie sytuacje, jak te, które stworzyliśmy sobie w drugiej połowie, to wszystko powinno być dobrze – dodał na zakończenie estoński bramkarz.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.