Cracovia Kraków dokonała w stolicy – wydawać by się mogło – niemożliwego. „Pasy” urwały punkty rozpędzonej Legii i to mimo tego, że przez blisko pół godziny grały w osłabieniu. Dumy z postawy swoich piłkarzy nie ukrywał ich szkoleniowiec, Dariusz Pasieka.
– Jadąc do Warszawy, zdawaliśmy sobie sprawę, że czeka nas bardzo trudne spotkanie. Muszę pogratulować drużynie zaangażowania, ponieważ nikt się dzisiaj nie oszczędzał i nie odstawiał nogi – zdradził po meczu Pasieka.
– Gdy graliśmy trzydzieści minut bez jednego zawodnika, pokazaliśmy ogromny charakter i waleczność – kontynuował opiekun Cracovii. – Wiedzieliśmy, że Legia przegrywa u siebie bardzo rzadko, a na jej terenie zdobycie choćby jednego punktu jest nie lada sztuką. Nam udało się jednak zremisować. Taki wynik dodatkowo nas napędza i napawa dużym optymizmem. Powoli gromadzimy punkty i bardzo się z tego cieszę – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.