Cracovia przegrała już ósme spotkanie w obecnym sezonie. Pasy poległy w sobotę w starciu z Widzewem Łódź 0:1. – Nie musieliśmy przegrać tego spotkania – powiedział trener Pasów.
– Przegraliśmy istotne spotkanie, którego nie musieliśmy przegrać. Akcja bramkowa była bardzo przypadkowa. Później musieliśmy gonić wynik, a Widzew się cofnął. Udało nam się stworzyć kilka dobrych okazji, mieliśmy szansę na gola, jednak dobry mecz rozegrał Maciej Mielcarz. Później w nasze poczynania wkradła się nerwowość – usprawiedliwiał poczynania swojego zespołu Dariusz Pasieka.
Zwycięstwo nad Cracovią jest ważne dla Widzewa, który ostatnio nie spisywał się najlepiej. – Wygraliśmy bardzo ważny mecz. Ostatnio przydarzyła nam się niedobra seria, wszystkim było trudno. Dziś był dobry moment na przełamanie. Pokazaliśmy, że potrafiły grać, walczyć i być zespołem. Drużyna doskonale poradziła sobie w trudnych chwilach – przyznał Radosław Mroczkowski, szkoleniowiec Widzewa.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.