Mick van Buren do Krakowa zawitał latem 2024 r. ze Slavii Praga. Holenderski napastnik miał dobre wejście do zespołu Pasów, w pierwszych dwóch meczach, zdobywając dwie bramki. Do końca rundy jesiennej dołożył potem jeszcze jedno trafienie.
Wiosną w wykonaniu 32-latniego atakującego była już zdecydowanie słabsza, bo swój bramkowy dorobek powiększył jedynie o jednego gola. Nie grał również regularnie ze względu na kartki i kontuzje. Po zakończeniu sezonu 2024/2025, mimo ważnego kontraktu poprosił o zgodę na odejście. Teraz podpisał kontrakt z 9. zespołem ligi czeskiej, Hradec Kralove.
– Mick van Buren od jakiegoś czasu chciał zmienić miejsce, jesień 2024 r. była interesująca w jego wykonaniu. Im dalej w las tym więcej było urazów. Nie chcemy zawodników, którzy do końca nie czują gry w Cracovii, jeżeli nie chcesz grać w Cracovii to nie ma miejsca tutaj dla ciebie. Podjęliśmy decyzję o rozstaniu – powiedział w rozmowie z „Gazetą Krakowską”, dyrektor działu scoutingu, Jarosław Gambal.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.