– Jesteśmy skoncentrowani na meczu z Helsingborgs IF, bo na pewno nie przyjechaliśmy do Szwecji na wycieczkę. 0:3 to ciężki wynik, ale nie niemożliwy do odrobienia – przed środowym meczem rewanżowym eliminacji Ligi Mistrzów powiedział Sylwester Patejuk ze Śląsk Wrocław.
– Historia pokazywała już, że polskie drużyny potrafiły odrabiać takie straty i takie mecze miały już miejsce. Na pewno będziemy walczyć i mam nadzieję, że wyjdzie nam dobry mecz – zapowiedział Patejuk.
– Rozgrywki europejskie to zdecydowanie nowe wrażenia i doświadczenia, ale piłkarsko póki co na tym szczeblu wielkiej różnicy nie ma. Bardziej mentalnie można na to patrzeć, bo bywały trudniejsze mecze w lidze. Wiadomo, pewną nowością jest cała otoczka i jak to wszystko wygląda od środka – przyznał piłkarz wrocławskiej drużyny.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.