Przez ostatnie lata Patejuk występował w Podbeskidziu Bielsko-Biała. Szczególnie ostatni sezon w wykonaniu 29-letniego piłkarza był bardzo dobry.
– Najpierw prowadziłem zaawansowane rozmowy z Lechią Gdańsk, ale z racji ich problemów wewnętrznych nie doszło do finalizacji umowy. I wyszło mi to na dobre, bo trafiłem do ciekawszego, silniejszego zespołu o większym potencjale i z większymi aspiracjami. Na pewno bardzo cieszę się z tego, że tu jestem. Były także inne oferty, bo mam za sobą w miarę udany sezon i kartę na ręce, ale nie wdawajmy się w szczegóły – przyznał Patejuk.
– Wrocław jest fajnym i ładnym miastem. Najbardziej zadecydowały jednak względy sportowe. Skoro mam za sobą udany sezon, to uznałem, że warto powalczyć o wyższe cele, niż walka o utrzymanie w ekstraklasie – dodał były gracz Podbeskidzia.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.