W rundzie jesiennej Patrik Walemark miał przebłyski. Zimą Lech Poznań zdecydował się wykupić Szweda za 1,8 miliona euro. Właśnie po to, żeby dawał tyle, ile zagwarantował w niedzielę. Dziś to jedna z największych gwiazd „Kolejorza”.
Świetny występ Walemarka
Wszystko co dobre w ofensywie „Kolejorza” brało się od Walemarka. Szwed otworzył wynik spotkania już w 2. minucie wyśmienitym uderzeniem z rzutu wolnego.
𝐏𝐀𝐓𝐑𝐈𝐊 𝐖𝐀𝐋𝐄𝐌𝐀𝐑𝐊! 🎯🎯🎯 Co za początek Lecha! 🔵⚪ Przepiękne uderzenie z rzutu wolnego! 😍
Ale u podopiecznych Marcina Włodarskiego nie było widać zwieszonych głów. Długimi fragmentami pierwszej połowy lubinianie potrafili spychać gospodarzy do defensywy. W 12. minucie Jakub Kolan dośrodkował na głowę Damiana Michalskiego, który pokonał Bartosza Mrozka.
SZYBKA ODPOWIEDŹ ZAGŁĘBIA! 💥 Damian Michalski skorzystał z idealnego serwisu Jakuba Kolana! 👌
„Miedziowi” nie nacieszyli się jednak z bramki zbyt długo. W 18. minucie nie zrozumieli się Dominik Hładun i Damian Michalski. Po niefrasobliwym wybiciu Damiana Dąbrowskiego piłka spadła pod nogi Walemarka, który ustrzelił dublet.
𝐃𝐔𝐁𝐋𝐄𝐓 𝐖𝐀𝐋𝐄𝐌𝐀𝐑𝐊𝐀! ✌️⚽ Precyzyjne uderzenie Szweda i Kolejorz ponownie wychodzi na prowadzenie! 🔥
W drugiej połowie Zagłębie również potrafiło zagrozić bramce „Kolejorza”. Lubinianie mieli inicjatywę po swojej stronie, ale ich ataki za każdym razem spalały na panewce. Aktywni byli Tomasz Pieńko, Mateusz Wdowiak, DawidKurminowski czy Marek Mróz, jednak konkretów z wykreowanych okazji było jak na lekarstwo.
Lech wyglądał przeciętnie, ale był wyrachowany. W 79. minucie Rasmus Carstensen ustalił wynik meczu na 3:1.
𝐑𝐀𝐒𝐌𝐔𝐒 𝐂𝐀𝐑𝐒𝐓𝐄𝐍𝐒𝐄𝐍! 🤜💥Prawy obrońca Kolejorza podwyższa prowadzenie w meczu z Zagłębiem! 💪
„Kolejorz” wrócił na zwycięską ścieżkę po dwóch porażkach i jest liderem. Na drugim biegunie znajduje się Zagłębie, które jeszcze nie jest w strefie spadkowej, lecz jak tak dalej pójdzie, za chwilę się w niej znajdzie. (FT)
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.