Kilka dni temu angielskie media poinformowały, że Manchester United rozpoczął negocjacje z Paulem Pogbą na temat nowego kontraktu. Francuz jest skłonny wysłuchać propozycji klubu, jednak stawia bardzo konkretne warunki.
Paul Pogba oczekuje od Manchesteru United sporej podwyżki (fot. Reuters)
Przypomnijmy, że aktualne umowa pomocnika obowiązuje do końca czerwca 2021 roku, a na Old Trafford wiedzą, że podczas przyszłego okienka transferowego po Pogbę ponownie zgłosi się Real Madryt lub inny europejski gigant. Przedłużenie kontraktu francuskiego mistrza świata miałoby zapewnić klubowi komfort utrzymania jego wartości i dyktowania warunków przy okazji ewentualnych rozmów z potencjalnymi kupcami.
Lokalne media poinformowały nawet, że do nowej umowy miałaby zostać wpisana klauzula odstępnego, co w przypadku klubów z Premier League wcale nie jest regułą, a właściwie bardzo rzadką sprawą.
„Tuttosport” podaje z kolei, że Paul Pogba, który jeszcze do niedawna chciał odejść z Manchesteru United, jest skłonny złożyć podpis pod prolongatą kontraktu, ale tylko wtedy, jeśli wskoczy na niespotykaną dotąd w lidze półkę zarobków. W grę miałaby wchodzić roczna pensja rzędu 30 milionów funtów, co w przeliczeniu na tygodniówki daje ponad 600 tysięcy!
Na razie nie wiadomo, jak władze Czerwonych Diabłów zareagują na takie oczekiwania piłkarza, jednak w obliczu stworzenia w przeszłości komina płacowego dla Alexisa Sancheza, który zarabiał ponad pół miliona tygodniowo, wydaje się wątpliwe, by Manchester zgodził się na zaoferowanie komukolwiek takich pieniędzy.
26-letni pomocnik swoją formą w obecnym sezonie raczej nie zapracował sobie na podwyżkę. W pięciu meczach zapisał on na swoim koncie zaledwie dwie asysty.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.