Tak przynajmniej uważają dziennikarze Faktu, którzy w poniedziałkowym wydaniu gazety informują o tym, że „Broziu” wciąż szuka pracodawcy poza polskimi granicami.
– Paweł szuka klubu za granicą. Ja jednak namawiam go, aby przyszedł do Lechii – mówi Piotr Brożek, brat bliźniak Pawła i zawodnik gdańskiego klubu.
Oczywiście największą barierą w przypadku Pawła to pieniądze. Napastnik w Trabzonie zarabiał około 3 miliony złotych rocznie, a żadnego klubu w Polsce nie stać na spełnienie takich oczekiwań. Jeśli więc były piłkarz Wisły nie będzie chciał zarabiać mniej, w Polsce pracodawcy nie znajdzie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.