W trzynastu meczach Ekstraklasy w tym sezonie zdobył sześć bramek, odszedł do Trabzonsporu, by sprawdzić się w zagranicznej rzeczywistości, a teraz wrócił do Krakowa, by fetować zdobyte mistrzostwo Polski. Siódme w swojej karierze.
– Przyjechałem w środę, odwiedzałem rodzinę, która trochę się stęskniła – opowiada Paweł Brożek. – Teraz przyjechałem do Krakowa, by tutaj cieszyć się z mistrzostwa Polski. W Krakowie nie było mnie cztery miesiące, trochę się stęskniłem – przyznaje napastnik.
Pierwszą okazją do przypomnienia się kibicom był sobotni turniej zorganizowany na hali TS Wisła. Paweł wraz z bratem Piotrem wystąpił w drużynie Gwiazd Wisły. – Musiałbym się przygotować. Wszedłem na halę po raz pierwszy od dwóch lat, więc były pewne problemy – śmieje się „Brozio”. – Na hali gra się trudniej, ale pokazaliśmy kilka ciekawych akcji i zasłużyliśmy na to drugie miejsce. Fajnie było zagrać ze starymi kolegami, z którymi odnosiło się sukcesy. Spotkał się z Głowackim, Baszczyńskim, Żurawskim, Moskalem, Paterem, Szymkowiakiem, Sarnatem – to z nimi w składzie stawiał swe pierwsze kroki w profesjonalnej Wiśle i z nimi zdobył pierwsze krajowe trofeum, wiosną 2001 roku.
Jak Paweł ocenia szanse obecnej Wisły na zawojowanie Ligi Mistrzów? – Podobnie jak wtedy, gdy my zdobywaliśmy mistrzostwa. Zespół musi być wzmocniony i to piłkarzami, którzy będą decydowali o obliczu tej drużyny. Czy przewaga obcokrajowców może pomóc w odniesieniu sukcesu? – Ciężko mi ocenić, pokażą to wyniki. Ponieważ jestem Polakiem, myślę, że powinno być więcej Polaków w drużynie.
Mimo ciężkich początków, Paweł wrócił do Krakowa zadowolony ze swej rundy w Turcji. – Początek był trudny, bo nie grałem, powoli wchodziłem i było troszkę irytacji. Ale później zacząłem grać, strzelać bramki, grać dobrze, o to mi chodziło i teraz czekam na kolejny sezon. Ciężko wejść do nowej drużyny, gdy nie trenuje się cztery tygodnie. Oni mieli bardzo krótki czas na odpoczynek, tylko dwa tygodnie i zaczynali ligę. My (z Piotrkiem) przez pierwszy miesiąc w ogóle nie byliśmy brani pod uwagę przy ustalaniu meczowej osiemnastki. Nadrabialiśmy zaległości treningowe – wspomina „Brozio”.
Paweł Brożek został powołany do reprezentacji narodowej na mecze towarzyskie z Argentyną i Francją. Pierwszy z nich już za tydzień. – Na razie jestem powoływany co pół roku. Jadę przekonać trenera, że warto powoływać mnie częściej, co miesiąc – zapowiada.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.