Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że przygoda Pawła Wszołka z Sampdorią Genua dobiega już końca. Polak nie ma najmniejszych szans na regularną grę i najprawdopodobniej w styczniu zmieni otoczenie.
O ile w poprzednim sezonie Wszołek pojawiał się na boisku, głównie w roli zmiennika, a czasami w pierwszym składzie, to już bieżąca kampania jest dla niego pod tym względem fatalna. Najlepiej świadczą o tym jego liczby, a konkretnie jedna – 0 (zero), ponieważ właśnie tyle meczów w Serie A Polak rozegrał w trwających rozgrywkach.
Sytuacja 22-latka jest nie do pozazdroszczenia. Wiedzą o tym włodarze klubu, którzy planują pozbyć się Wszołka w trakcie zimowego okna transferowego.
– Styczeń to będzie ten czas, w którym wyjaśni się sytuacja zawodników, którzy w Sampdorii nie mogą liczyć na wystarczającą liczbę minut. Chodzi mi konkretnie o Wszołka, Fornasiera i De Vitisa – powiedział Carlo Osti, dyrektor sportowy Sampy.
Gdzie więc mógłby trafić Wszołek? „Tuttomercatoweb.com” informowało o możliwej przeprowadzce Polaka do jednego z klubów Serie B. Pytanie, czy jest to dobry kierunek i czy były piłkarz Polonii Warszawa nie powinien spróbować swoich sił w innym kraju?