Paweł Wszołek wszedł na boisko w drugiej połowie meczu z Lechią Gdańsk. Po jego dośrodkowaniu gola strzelił Bruno Coutinho i gospodarze wygrali 1:0 w spotkaniu pierwszej kolejki T-Mobile Ekstraklasy.
Trener Polonii Jacek Zieliński dzień wcześniej przyznał, że Wszołek jest bardzo blisko podstawowego składu, lecz mało kto mu uwierzył. Tymczasem 19-letni pomocnik wszedł na boisko jako pierwszy z rezerwowych i bardzo rozruszał drużynę. Gdy tylko dostawał piłkę ruszał do twardej walki z obrońcami, niejednokrotnie wychodząc z niej zwycięsko. W końcu bardzo dobrze dośrodkował z prawego skrzydła i zaliczył pierwszą w karierze asystę w Ekstraklasie.
– Na początku meczu widać było nerwowość w naszych poczynaniach. Z każdą minutą czuliśmy się jednak coraz lepiej. Ciężko powiedzieć, czy nasze zwycięstwo było zasłużone. Lechia od kilku meczów nam nie leżała. Dlatego tym bardziej cieszy. Każda drużyna mierzy chyba jak najwyżej, a my szczególnie – powiedział nieco speszony zainteresowaniem.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.