Występ Szymona Pawłowskiego w najbliższym meczu ligowym z Lechią Gdańsk stanął pod wielkim znakiem zapytania. Pomocnik Zagłębia Lubin nie doszedł jeszcze do pełni zdrowia po kontuzji szczęki jakiej doznał w trakcie spotkania z Jagiellonią Białystok.
Pawłowski urazu nabawił się 1 października i dopiero na początku bieżącego tygodnia wrócił do treningów w zespołem. Nie są to jednak zajęcia z pełnym obciążeniem. Wszystko za sprawą złożoności kontuzji. Piłkarz uszkodził sobie zatokę szczękową połączoną z nosem, co uniemożliwia mu udział w gierkach treningowych, ani innych ćwiczeniach, które grożą jakimkolwiek urazem głowy.
Decyzję o tym czy Pawłowski będzie mógł zagrać z Lechią, Jan Urban, szkoleniowiec Zagłębia podejmie przed samym spotkaniem.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.