– Z pewnością byłoby mi łatwiej grać na jednej pozycji, ale skoro trener zakłada, że mam zagrać na prawej obronie, lewej, czy w środku pomocy, to tam występuję. W moim wieku liczy się przecież przede wszystkim to, żeby grać jak najwięcej – przed meczem z Zagłębiem powiedział Adam Pazio z Polonii Warszawa.
– Nie wspominam go dobrze, bo zostaliśmy wtedy upokorzeni. Tym bardziej mam chęć odegrania się. Mam nadzieję, że trzy punkty zostaną teraz tutaj, w Warszawie. Wiemy, że Zagłębie po ostatnich dwóch zwycięstwach jest na fali wznoszącej. Myślę, że mecz z pewnością nie będzie łatwy. Nie tylko pod względem walki, lecz także piłkarsko. Mam nadzieję, że spotkanie będzie dobrym widowiskiem – wyznał Pazio.
– Z pewnością byłoby mi łatwiej grać na jednej pozycji, ale skoro trener zakłada, że mam zagrać na prawej obronie, lewej, czy w środku pomocy, to tam występuję. W moim wieku liczy się przecież przede wszystkim to, żeby grać jak najwięcej. Przyznam jednak, że najlepiej czuję się na lewej obronie – powiedział o „przerzucaniu” go przez Piotra Stokowca z pozycji na pozycję.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.