Coraz trudniejsza staje
się sytuacja Damiena Perquisa w Betisie Sewilla. Były reprezentant Polski rzadko
pojawia się nawet na ławce rezerwowych swojego zespołu. Jak informują
hiszpańskie media, piłkarz nie ma zamiaru dłużej znosić takiego stanu rzeczy.
Dni Damiena Perquisa w obecnym klubie wydają się być policzone
Jeszcze dwa dni temu
Perquis mówił, że rozważa pozostanie w klubie i walkę o miejsce w składzie. W
piątek jednak oznajmił dziennikarzom, że nie widzi dla siebie przyszłości w
Betisie.
– Moje oczekiwania są
proste: chcę opuścić Betis w styczniu – stwierdził 13-krotny reprezentant
Polski. – Mój kontrakt jest ważny do 2016 roku i klub chciałby, żebym go wypełnił,
ale ja nie mam zamiaru tego robić – przyznał 30-latek.
Damien Perquis trafił
do Betisu Sewilla w sierpniu 2012 roku z Sochaux. W andaluzyjskim klubie wiodło
mu się w kratkę: dobre występy przeplatał słabszymi, raz siedział na ławce
rezerwowych, innym razem zakładał opaskę kapitana drużyny. Bardzo wiele czasu zajęło mu leczenie kontuzji.
W sezonie 2014/15 urodzony
we Francji zawodnik grał regularnie, ale tylko do połowy października. Od
tamtej pory zdołał wystąpić tylko w jednym meczu Segunda Division. Łącznie w obecnych rozgrywkach zaliczył dziewięć ligowych występów.
Ostatnio pojawiły
się sygnały, że środkowym obrońcą zainteresowane są kluby francuskie, a także kanadyjskie
Toronto FC, które występuje w lidze MLS.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.