Damian Perquis, obrońca Betisu i reprezentacji Polski mozolnie odbudowuje formę po kilku ciężkich i niebywale bolesnych kontuzjach. – Było na tyle ciężko, że zastanawiałem się nad zakończeniem kariery – przyznaje na łamach Super Expressu zawodnik.
– Szalę goryczy przechyliło to podwójne złamanie żuchwy pod koniec roku. Nie mogłem mówić, jeść, schudłem 7 kg. To był koszmar, który kompletnie mnie zdołował. Pomyślałem, że to chyba nie ma sensu. Piłka, która przez całe życie sprawiała mi mnóstwo frajdy, nagle zaczęła się kojarzyć z cierpieniem. Nie mogłem normalnie funkcjonować, nawet jeść posiłków z rodziną. Oni jedli normalnie, ja przez słomkę. Doszło do tego, że żona zamykała drzwi od kuchni, żebym się nie męczył, patrząc na jedzenie. Ta kontuzja mnie dobiła, chciałem skończyć grę i całkowicie poświęcić się rodzinie – mówi na łamach Super Expressu zawodnik.
Perquis przyznaje, że siły dodawała mu rodzina. – Rozmowy z żoną i rodzicami, bardzo mi pomogli, przekonali, że za wcześnie na koniec kariery. W trakcie rehabilitacji pracowałem też z psychologiem – mówi.
W czwartek w Lidze Europy dojdzie do derbów Sewilli. Polak najprawdopodobniej znajdzie się w pierwszym składzie.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.