Damien Perquis to bez dwóch zdań największy pechowiec w naszej drużynie narodowej. Obrońca w ostatnim czasie permanentnie leczy najróżniejsze kontuzje. W końcu jednak ma wrócić, co cieszy zarówno jego trenera klubowego, jak i selekcjonera Nawałkę.
W piątek na łamach Przeglądu Sportowego opublikowany został długi artykuł właśnie na temat Perquisa. Zawodnik w końcu dochodzi do pełnej sprawności
– Wydaje mi się, że jeszcze w tym meczu Perquis nie zagra. Spodziewam się, że wróci do gry w czwartkowej potyczce w Lidze Europy z Rubinem Kazań – mówi przed meczem z Granadą Jose Espina, korespondent z Sewilli dziennika „AS”. – Jeśli Perquis dojdzie do zdrowia po kontuzji, będzie grać. Na razie musi jednak jeszcze pracować, by wrócić do optymalnej dyspozycji. Po tak długiej przerwie nie jest łatwo, jego organizm odzwyczaił się od takiego wysiłku. Zagrał w sparingu, ale zszedł w 70. minucie, bo nie miał więcej sił – dodaje na łamach PS.
Z powrotu zawodnika cieszy się zarówno trener Betisu, jak i selekcjoner Nawałka. W lidze zespołowi Polaka wiedzie się bardzo kiepsko. Mówiąc szczerze, musi się zdarzyć coś naprawdę nieprzewidywanego, żeby Betis utrzymał się w lidze. Perquis ma pomóc zespołowi w rundzie wiosennej. Adam Nawałka przyznaje natomiast, że piłkarz znajduje się w grupie monitorowanych piłkarzy i nie wyklucza jego powołania. Oczywiście w momencie, jak już zacznie grać.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.