Sławomir Peszko postanowił przypomnieć o swojej niechęci do Piotra Stokowca. Tuż po kolejnej ligowej porażce Lechii Gdańsk, były reprezentant Polski zamieścił w mediach społecznościowych stosowny wpis.
Peszko po raz kolejny odgryzł się Stokowcowi (fot. Tomasz Rulski / 400mm.pl)
Drużyna Stokowca spisuje się ostatnio dużo poniżej oczekiwań. W czterech ostatnich kolejkach Lechia doznała czterech porażek, a ostatnim pogromcą zespołu z Gdańska okazała się zawodząca ostatnio na całej linii Wisła Płock.
Co więcej, Lechia we wspomnianych spotkaniach nie strzeliła ani jednego gola i osunęła się w tabeli PKO Bank Polski Ekstraklasy na dziesiąte miejsce.
W takiej sytuacji do gry wkroczył wspomniany Peszko, który w czasach gry w Lechii dość mocno skonfliktował się ze Stokowcem. Doświadczony skrzydłowy wielokrotnie wypowiadał się w mediach na temat tego, co myśli o szkoleniowcu Lechii i kiedy temu po raz kolejny powinęła się noga, uznał, że warto to wykorzystać.
„Cztery porażki z rzędu. Zero strzelonych goli. Mój ulubiony trener rozwija Lechię” – napisał Peszko w swojej relacji na Instagramie, okraszając wszystko stosownym zdjęciem ze statystykami z meczu z Wisłą Płock.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.