Za nami bardzo ciekawy wieczór z Serie A. Swoje drugie zwycięstwo w tym sezonie odniosło Chievo Werona, które dzięki temu bardzo pewnie zasiada na fotelu lidera.
W pierwszej kolejce Chievo bardzo pewnie ograło Empoli, co nie było akurat żadną niespodzianką. Przegrana drużyna jest wymieniania wśród zespołów, które w tym sezonie mogą pożegnać się z Serie A.
Dzisiaj jednak Chievo czekał prawdziwy sprawdzian. Drużyna z Werony zmierzyła się na własnym terenie z Lazio Rzym, które – przynajmniej teoretycznie – ma walczyć o najwyższe cele. Efekt? Zwycięstwo gospodarzy aż 4:0! Już po pierwszej części gry Chievo prowdziło różnicą trzech goli i było praktycznie po meczu.
Wiele emocji mieliśmy również w meczu Torino z Fiorentiną. Viola po pierwszej części spotkania prowadziła 1:0 i taki wynik utrzymywał się do 68. minuty. Jednak wówczas przez niespełna dziesięć minut zespół z Turnu strzelił aż trzy gole i odniósł pewne zwycięstwo! Tradycyjnie całe spotkanie w ekipie Torino rozegrał Kamil Glik.
Na uwagę zasługuje również fakt, że w meczu Carpi z Interem w pierwszym składzie gospodarzy wybiegł Kamil Wilczek. Polak po dosyć bezbarwnym występie został zmieniony w 66. minucie, a jego drużyna przegrała 1:2.