Sampdoria rozpoczęła całkiem dobrze ten sezon Serie A. Po dziewięciu kolejkach zespół z Genui miał na swoim koncie zaledwie jedną porażkę. Dzisiaj podopieczni Sinisy Mihajlovicia okazali się lepsi od Fiorentiny.
Pierwsza połowa spotkania była bardzo emocjonująca. Gospodarze po 45 minutach gry prowadzili 2:1. Wynik spotkania w 26. minucie uderzeniem z rzutu karnego otworzył Angelo Palombo. Prowadzenie Sampdorii kilkanaście minut później podwyższył Luca Rizzo. Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy gola kontaktowego strzelił Stefan Savić.
Taki wynik utrzymywał się przez dłuższy czas. Dopiero w 77. minucie Eder zdobył bramkę na 3:1 i praktycznie wówczas przesądzone już było zwycięstwo Sampdorii.
Niestety całe spotkanie na ławce rezerwowych przesiedział Paweł Wszołek.