Obecny sezon nie jest najlepszy do tej pory w wykonaniu Schalke Gelsenkirchen, które w każdych rozgrywkach ma walczyć o najwyższe cele. Tymczasem jak do tej pory zespół ten zajmował zaledwie jedenaste miejsce i miał tylko kilka punktów przewagi nad znacznie słabszym SV Darmstadt 98.
I pomimo tego, że dzisiaj gospodarze byli murowanymi faworytami do zwycięstwa, to jednak pewna obawa o punkty w szeregach kibiców Schalke musiała być. Jak się okazało, zupełnie niepotrzebnie.
Mecz w Gelsenkirchen rozpoczął się od niespodziewanego prowadzenia przyjezdnych. Darmstadt wyszło na prowadzenie już w 6. minucie spotkania po trafieniu Marcela Hellera i zanosiło się na niespodziankę.
Jednak prowadzenie gości nie trwało zbyt długo. Jeszcze w pierwszej połowie do wyrównania doprowadził Sead Klasinac.
W drugiej części meczu przewaga Schalke była przygniatająca. Ostatecznie miejscowi odnieśli bardzo pewne zwycięstwo 3:1, a zwycięstwo mogło być wyższe, gdyby nie zmarnowany rzut karny przez Erica Maxima Choupo-Motinga.