Ajax Amsterdam wywalczył awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Holendrzy w ostatniej rundzie eliminacji Champions League wyeliminowali Dynamo Kijów z Tomaszem Kędziorą w składzie, remisując na Ukrainie 0:0.
Holendrzy byli w doskonałej sytuacji po pierwszym spotkaniu. W Amsterdamie Ajax wygrał 3:1 i na rewanż jechał ze sporą zaliczką. Ukraińcy musieli przynajmniej strzelić dwa gole, a po pierwszym meczu trudno było oczekiwać, że zrobią Holendrom jakąkolwiek krzywdę.
Mecz zaczął się tak, jak wszyscy się spodziewali. Dynamo ruszyło do intensywnych ataków, ale huragan trwał przez niecały kwadrans. W tym czasie gospodarze stworzyli jedną dogodną sytuację. Cygankow popisał się dobrym podaniem za linię obrony, do piłki doszedł Verbić, który oddał sprytny strzał, ale świetnie w bramce zachował się Onana.
W 15. minucie w roli głównej wystąpił TomaszKędziora. Reprezentant Polski ewidentnie sfaulował w polu karnym Mathijsa De Ligta, trzymając go za koszulkę i sędzia bez wahania wskazał na wapno. Do jedenastki podszedł Tadić, który zdecydował się na mocny strzał, ale trafił tylko w słupek. Polak mógł zatem odetchnąć z ulgą.
Tadić chwilę po zmarnowanym karnym miał kolejną dobrą okazję na strzelenie gola, ale tym razem uderzył nad poprzeczką. Huntelaar z kolei po rozegraniu rzutu rożnego uderzył tuż obok słupka. Doświadczony Holender zmarnował kolejną okazję w samej końcówce pierwszej połowy, ale jego dobry strzał świetnie obronił DenisBojko, który rozpoczął swój spektakl kapitalnych interwencji.
Ajax miał spotkanie pod kontrolą i nic nie wskazywało na to, że Dynamo będzie w stanie odrobić dwa gole straty z pierwszego meczu. Po zmianie stron obraz nie uległ zmianie. Drużyna z Amsterdamu stwarzała kolejne szanse, ale cuda w bramce wyprawiał Bojko. Ukrainiec najpierw zatrzymał bardzo groźny strzał Mazraouiego, a później znowu zatrzymał Huntelaara. W 55. minucie golkiperowi sprzyjało szczęście, ponieważ strzał Ziyecha wylądował na poprzeczce.
Ostatecznie kibice nie zobaczyli ani jednego trafienia w rewanżowym spotkaniu. Ajax wygrywa w dwumeczu pewnie i zasłużenie. Holendrzy mogą tylko żałować, że wynik był tak niski. Ekipa z Amsterdamu miała wystarczająco wiele sytuacji, aby mocniej ukarać Dynamo.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.