Jakub Świerczok to jeden z największych pechowców minionego roku. Młody napastnik najpierw nie był w stanie wywalczyć miejsca w składzie FC Kaiserslautern, a po przyjściu na wypożyczenie do Piasta Gliwice niemal od razu nabawił się poważnego urazu. W końcu pojawiło się światełko w tunelu.
Podobno zerwane więzadło krzyżowe goi się na tyle dobrze, że Świerczok do grania w piłkę wróci już w marcu, a nie jak pierwotnie zakładano – w kwietniu. Kierownictwo Piasta już rozpoczęło rozmowy z Niemcami o przedłużeniu wypożyczenia o pół roku.
– Jeśli optymistyczne prognozy się potwierdzą, zintensyfikujemy już rozpoczęte rozmowy dotyczące przedłużenia przygody Świerczoka z Piastem Gliwice – mówi drugi trener Piasta, Dariusz Dudek.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.