Od meczu w Gliwicach oczekiwaliśmy znacznie więcej. Po nudnym spotkaniu Piast bezbramkowo zremisował z Pogonią Szczecin na zakończenie sobotnich zmagań 31. kolejki PKO Ekstraklasa.
Im strzelać nie kazano. Starcie Piasta Gliwice z Pogonią Szczecin awizowano jako jedne z najciekawiej zapowiadających się spotkań tej serii gier w polskiej lidze. Niestety rzeczywistość okazała się kompletnie inna. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem i emocji było tyle, co na lekarstwo.
W pierwszej połowie nie działo się nic ciekawego. Jedyną okazję miał Kamil Grosicki, który z dalszej odległości huknął na bramkę Piasta, jednak bramkarz gospodarzy skutecznie wybił piłkę do boku. Była to jedyna akcja warta odnotowania.
Po przerwie niewiele się zmieniło. Pogoń była nieco bardziej aktywna, szczególnie po wznowieniu gry. Nic jednak z tego nie wynikało.
Dopiero w samej końcówce Piast miał najlepszą akcję w tym spotkaniu. Piłka po strzale Tomasiewicza nieznacznie minęła się z bramką.
Oba zespoły dopisują na swoje konto po punkcie. Pogoń póki co utrzymuje 3. miejsce w tabeli, ale w tej kolejce Lech może wskoczyć na jej miejsce. Piast zakończył serię zwycięstw i aktualnie jest na 6. pozycji.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.