W czwartek Piast Gliwice pożegnał się z europejskimi pucharami i oficjalnie można było stwierdzić, że zespół Waldemara Fornalika może skupić się na lidze. W końcu ubiegłorocznemu mistrzowi Polski nie wypada czekać tak długo na pierwszego gola i premierowe zwycięstwo w tym sezonie. O ile pierwszą niechlubną serię udało się przerwać, to na trzy punkty wciąż trzeba poczekać.
Gliwiczanie cały czas muszą sobie radzić bez pierwszego trenera, który jest odizolowany od reszty drużyny. W Mielcu zabrakło nie tylko Fornalika, ale także Piotra Parzyszka, który jest o krok od podpisania kontraktu z Frosinone. Do tego kontuzjowany jest Jakub Świerczok, który ma być naturalnym następcą najlepszego napastnika Piasta w poprzednim sezonie, więc Tomasz Fornalik posłał do boju duet Michał Żyro – Dominik Steczyk.
Obaj w tym sezonie jeszcze nie zachwycili. Dla Żyry transfer do Piasta ze Stali miał być olbrzymim krokiem w odbudowie marki. Na razie wychowanek Legii nie wszedł jeszcze na taki poziom, który by powalił na kolana. Steczyk w barwach Piasta rozegrał do tej pory 29 spotkań, w których strzelił jednego gola oraz zaliczył jedną asystę. Trochę mało jak na napastnika…
Zarówno Żyro jak i Steczyk w Mielcu w końcu… odpalili. Obaj napastnicy strzelili po golu, które były odpowiedzią na trafienie Macieja Domańskiego z pierwszej połowy. 30-letni pomocnik wykorzystał rzut karny po faulu na Macieju Urbańczyku i wyprowadził Stal na prowadzenie.
Przyjezdni odpowiedzieli za sprawą duetu napastników po zmianie stron. Najpierw do remisu doprowadził Żyro, a kilka minut później gości na prowadzenie wyprowadził Steczyk. Pierwszy wykorzystał dośrodkowanie Holubka z rzutu rożnego, a drugi popisał się ładnym płaskim uderzeniem obok bramkarza Stali.
Beniaminek jednak nie zamierzał odpuszczać i zaledwie dwie minuty po stracie drugiego gola doprowadził do wyrównania. Domański sprytnie podał do Mateusza Maka, a ten w sytuacji sam na sam z Frantiskiem Plachem posłał piłkę do siatki.
Skrzydłowy zapewnił Stali trzy punkty w 80. minucie. Krystian Getinger dograł z lewej strony, a Mak idealnie wykończył sytuację, dopełniając formalności i zapewniając swojej ekipie pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.
Piast zatem cały czas czeka na pierwsze zwycięstwo w tym sezonie na ligowym poligonie. Gliwiczanie zajmują ostatnie miejsce w ligowej tabeli co najmniej do niedzieli. Najbliższym rywalem ekipy Fornalika będzie Lech Poznań.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.