Kibice długo czekali na bramki, ale w ostatnim kwadransie spotkania Piast się rozkręcił i dwukrotnie skarcił Stal. Gliwiczanie zdobyli dziś ważne trzy punkty, które mogą okazać się kluczowe w kontekście utrzymania w Ekstraklasie.
W pierwszej połowie zawodnicy obu zespołów trafiali głównie w aluminium. Piłka po strzale głową stopera Piasta Jakuba Czerwińskiego obiła poprzeczkę bramki Stali. Mielczanie zrewanżowali się, gdy po ich rzucie wolnym futbolówka spotkała się ze słupkiem. Nikt jednak nie potrafił tak nastawić celownika, aby strzelić gola i wyjść na prowadzenie.
Po zmianie stron przez długi czas również utrzymywał się wynik bezbramkowy. Aż do 80. minuty. Wówczas rzut karny wykorzystał Patryk Dziczek, wyprowadzając Piasta na prowadzenie. Zawodnik Piastunek mocnym strzałem pokonał Bartosza Mrozka, który wyczuł intencje strzelca, ale nie zdołał odbić precyzyjnie uderzonej piłki.
W ostatnim fragmencie meczu prowadzenie gości podwyższył Kamil Wilczek. Napastnik Piasta wykorzystał podanie Grzegorza Tomasiewicza, ustalając tym samym wynik spotkania.
Piast zdobył bardzo ważne trzy punkty w kontekście walki o utrzymanie. Podopieczni Aleksandara Vukovicia awansowali na 12. miejsce w tabeli, obecnie mają ma koncie 26 „oczek”. Stal plasuje się na 9. pozycji.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.