W pierwszym sobotnim spotkaniu doczekaliśmy się małej niespodzianki. Piast Gliwice na wyjeździe zdołał ograć Jagiellonię Białystok. Zespół ze stolicy Podlasia odniósł pierwszą porażkę w obecnym sezonie.
Przed rozpoczęciem meczu obydwie drużyny miały po sześć punktów na swoim koncie. Jagiellonia wygrała tylko raz i dołożyła do tego trzy remisy. Zespół Tomasza Hajty nie przegrał ani jednego spotkania ligowego. Aż do sobotniego starcia…
Pierwsza część meczu nie była porywającym widowiskiem. Nieoczekiwanie przewagę mieli goście, którą zdołali udokomentować w 41. minucie. Wówczas z ponad 20 metrów uderzył Podgórski i zdobył naprawdę ładną bramkę. Bramkarz Jagiellonii nie miał żadnych szans w tej sytuacji.
Na drugą połowę trener Hajto zrobił dwie zmiany. Grzyba zastąpił Plizga, natomiast za Kupisza wszedł Smolarek. Jednak niewiele takie roszady dały. W 55. minucie drugą bramkę zdobyli goście. Tym razem na listę strzelców wpisał się Zganiacz po podaniu Kędziory.
Piast do końca grał ambitnie i nadal sprawiał dobre wrażenie. Goście wyjadą z Białegostoku z kompletem trzech punktów.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.