KrzysztofPiątek drugi kolejny mecz ligowy Milanu obejrzał z wysokości ławki rezerwowych. Dla reprezentanta Polski jest to jasny sygnał, że StefanoPioli nie widzi go w zespole. Czas na pakowanie walizek? Wszystko na to wskazuje…
Wszystko wskazuje na to, że plotki o odejściu reprezentanta Polski z Mediolanu są jak najbardziej prawdziwe. Piątek drugi kolejny mecz ligowy przesiedział na ławce, a szkoleniowiec Rossonerich postawił na duet ZlatanIbrahimović – RafaelLeao.
Żaden z dwóch konkurentów Polaka nie wpisał się w starciu z Udinese na listę strzelców. Mało tego, w 46. minucie trener Milanu posłał do gry kolejnego atakującego – Ante Rebicia. Chorwat strzelił dwa gole i pomógł Milanowi odrobić straty z pierwszej połowy.
Co zatem dalej z Piątkiem? Patrząc po dzisiejszym starciu, reprezentant Polski jest czwartym napastnikiem w hierarchii u Piolego. Były napastnik Genoi był już łączony z kilkoma klubami, ale do konkretów nie doszło. Po dwóch ostatnich spotkaniach w Serie A jednak wszystko wskazuje na to, że trzeba się powoli ewakuować z Mediolanu.
Gdzie może trafić Polak? Mówiło się o kilku włoskich klubach, przewijały się nazwy angielskich zespołów, padła także plotka o przeprowadzce do Niemiec. Polski napastnik na brak zainteresowania na pewno nie będzie narzekał. Przecież o jego popisach strzeleckich w tamtym roku mówiła cała Europa.
Nie jest to kolejna dobra wiadomość dla JerzegoBrzęczka. Ryzyko zmiany klubu w zimowym okienku transferowym zawsze jest bardzo duże, a przecież selekcjoner reprezentacji Polski chce mieć na Euro 2020 trzech snajperów w najwyższej dyspozycji. Z drugiej strony, pozostanie w Milanie będzie oznaczało kolejne mecze na ławce rezerwowych.