Reprezentacja Polski nie zbacza ze zwycięskiego kursu. Biało-czerwoni wygrali 1:0 po golu niezawodnego Krzysztofa Piątka.
Wprowadzenie Piątka okazała się kluczowe dla wyniku w Skopje (foto: Piotr Kucza / 400mm.pl)
Jerzy Brzęczek dokonał czterech zmian w wyjściowym składzie względem wygranej z Łotwą. Z powodu kontuzji Wojciecha Szczęsnego zastąpił Łukasz Fabiański. Do defensywy wrócili Jan Bednarek i Bartosz Bereszyński. „Osierocone” skrzydło obsadził Przemysław Frankowski. Na ławce zasiedli skuteczni w minionym sezonie Serie A: Arkadiusz Milik oraz Krzysztof Piątek.
???? WAŻNE!
Mamy już skład na dzisiejszy mecz z Macedonią Północną! Do boju! ___________#MKDPOL ???????????????? za 78 minut pic.twitter.com/GTxWxFz7J5
Macedonia Północna potrzebowała pięciu minut, aby zagrozić Polakom. Elif Elmas zdecydował się na strzał sprzed pola karnego, z który miał problem Łukasz Fabiański. Z pomocą przyszedł Bednarek, który wybił poza boisko. Po centrze z rożnego tuż nad polską bramką główkował Ilija Nestorovski. W pierwszym kwadransie w grze biało-czerwonych dominowały nerwowość i niedokładność. Obie cechy polskiej jedenastki nie sprzyjały tworzeniu klarownych okazji strzeleckich.
Najgroźniejszym piłkarzem gospodarzy w pierwszych minutach spotkania był Elmas. Utalentowany piłkarz Fenerbahce dotkliwie odczuł skutki starcia z Robertem Lewandowskim, ale zdołał wrócić do gry. To było najciekawsze wydarzenie drugiego kwadransa spotkania. Polacy prezentowali się blado, na co główny wpływ miała jedynie teoretycznie istniejąca druga linia.
Skrzydłowi za szeroko, boczni obrońcy za nisko, Lewy sam. Skąd ten strach? Z Macedonią gramy czy z Niemcam
Końcówka pierwszej połowy nie przyniosła ani większych emocji, ani bramek. Na domiar złego obaj polscy defensorzy zarobili po żółtej kartce w ciągu 45 minut.
Od początku drugiej połowy miejsce bezproduktywnego Frankowskiego zajął Krzysztof Piątek. Snajper Milanu potrzebował kilkudziesięciu sekund, aby pokonać golkipera Macedonii. Piątek dokonał tego strzałem z przewrotki po zbyt krótkim wybiciu Ezgana Alioskiego. Piłkę próbowali jeszcze przeciąć Lewandowski i Glik, jednak wydaje się, że nikt jej nie trącił.
Biało-czerwoni ożywili się po zdobytej bramce, jednak nie zdołali tego udokumentować podwyższeniem prowadzenia. W 63 minucie po składnej akcji Kamil Grosicki fatalnie przestrzelił po dograniu Mateusza Klicha. Chwilę później Grosik miał okazję do rehabilitacji, jednak ponownie okazało się, że to nie był jego dzień. Na kwadrans przed końcem meczu Nestorovski przymierzył przy dalszym słupku, lecz Fabiański popisał się kapitalną interwencją.
W końcówce meczu Macedończykom puściły nerwy. Efektem była czerwona kartka dla Visara Musliu, która była efektem dwóch upomnień. W 89 minucie Fabiański złapał piłkę po strzale Aleksandara Trajkovskiego. Polacy dowieźli wygraną wywalczoną w bólach i utrzymali prowadzenie w grupie G.
W poniedziałek 10 czerwca o 20:45 Polska podejmie Izrael.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.