Aż pięć bramek padło w piątkowy wieczór na Estadio La Rosaleda. Malaga zwyciężyła tam Sporting Gijon, dzięki czemu awansowała na dziewiątą lokatę.
Malaga w poprzedniej kolejce mierzyła się z Atletico Madryt. Piłkarze ze stolicy zdobyli komplet punktów, choć wcale tak łatwo im nie było (4:2). Sporting Gijon natomiast miał przed dzisiejszym meczem tylko dziewięć punktów na koncie, co pozwalało mu na zajmowanie dalekiej, 18. pozycji w tabeli La Ligi.
Na Estadio La Rosaleda dość szybko na prowadzenie wyszli przyjezdni. W 13. minucie gola Maladze strzelił Borja Viguera. Gospodarzy natomiast długo nie było stać na przeprowadzenie groźnej akcji. Wreszcie się im jednak udało. Tuż przed zmianą stron z krawędzi pola karnego skuteczny strzał oddał Pablo Fornals.
Po przerwie do roboty znów wzięli się przyjezdni. W 49. minucie z rzutu wolnego gola dla Sportingu zdobył Duje Cop. Problem w tym, że była to ostatnia bramka dla gości tego wieczoru.
Wkrótce do remisu doprowadził Sandro Ramirez, a kilkanaście minut przed ostatnim gwizdkiem wynik na 3:2 ustalił Michael Santos. Dzięki temu Malaga odniosła czwarte zwycięstwo w tym sezonie. Aktualnie zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli. W następnej kolejce czeka ją bardzo wymagające starcie z Barceloną.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.