Zespół Lecha Poznań w rundzie jesiennej strzelił najmniej bramek spośród zespołów zajmujących miejsca w ścisłej czołówce ligowej tabeli. Nie dziwi zatem, że działacze Kolejorza czynią gorączkowe starania, w celu pozyskania w przerwie zimowej młodych obiecujących napastników. Piotr Reiss najlepsze lata kariery ma już raczej za sobą, poniżej oczekiwań spisuje się sprowadzony z Serbii 24-letni Vojo Ubiparip – zaledwie dwie zdobyte bramki w rundzie, a Bartosz Ślusarki chociaż u schyłku jesieni odzyskał skuteczność – na koncie napastnika widnieje osiem trafień, to jednak nadal marnuje zbyt wiele okazji strzeleckich.
Wiosną do kadry Kolejorza chciałby dołączyć Łukasz Teodorczyk, wychowanek stołecznej Polonii, mocno zachwalany działaczom przez byłego partnera z Konwiktorskiej Łukasza Trałkę. Na Bułgarskiej chętniej widziano by jednak Arkadiusza Piecha, któremu niebawem wygaśnie kontrakt z chorzowskim Ruchem (czerwiec 2013).
Działacze Niebieskich usilnie walczą o przedłużenie umowy z napastnikiem, głównie po to, żeby w przypadku zagranicznego transferu pozyskać, dodajmy niemałe, środki z tytułu zmiany barw klubowych Piecha. Tym należy też tłumaczyć brak zgody przedstawicieli Niebieskich na przeprowadzkę piłkarza do innego polskiego klubu. Kolejny ruch należy jednak do Piecha, który nie ukrywa, że w przypadku jego kariery nadeszła odpowiednia pora na zmianę otoczenia. Po powrocie z urlopu ma przedstawić swoją ostateczną decyzję.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.