Arkadiusz Piech niemal na pewno wyjedzie z Polski jeszcze w przerwie zimowej. Do siedziby Ruchu Chorzów wpłynęły bowiem dwie konkretne oferty: z Turcji i Białorusi.
– W ostatnich tygodniach mocno wzrosło zainteresowanie Arkiem. Kontaktują się z nami przedstawiciele różnych klubów. Wiele wskazuje na to, że napastnik wkrótce nas opuści – przyznaje na łamach PS prezes Dariusz Smagorowicz. Mówi się o Sivassporze i Dinamo Mińsk.
Jak na razie Piech bardziej skłonny jest wyjechać nad Bosfor. W Sivassporze gra przecież Kamil Grosicki, a i sama liga wydaje się być o wiele atrakcyjniejsza. Jak na razie jednak Ruch nie dogadał się z tureckimi działaczami co do kwoty odejścia. Polacy chcą 500 tysięcy euro, ale to suma, która nie wchodzi raczej w grę. Chorzowianie powinni być zadowoleni z połowy tej kwoty. Piechowi przecież niedługo kończy się umowa, a wiek nie gra na korzyść wysokich transakcji.
Swoją drogą to odrobinę bolesne, że o jednego z najlepszych piłkarzy naszej ligi, a na dodatek reprezentanta Polski, biją się zespoły, które może i mogą zaproponować mu odpowiednio wysokie zarobki, ale nie należą nawet do średniej, europejskiej półki…
pka, Piłka Nożna źródło: własne / Przegląd Sportowy
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.