Arkadiusz Piech to aktualnie największa gwiazda chorzowskiego Ruchu. Jeszcze przed kilkoma tygodniami wydawało się, że odejście piłkarza z zespołu jest przesądzone. Dziś nie jest to takie pewne.
– Piech jest teraz wart do pół miliona euro – mówi na łamach Przeglądu Sportowego Dariusz Smagorowicz, prezes Ruchu Chorzów. – Chciałbym jednak w tym miejscu wyraźnie powiedzieć, że jakkolwiek się ta sprawa nie zakończy, Ruch już zrobił z Arkiem świetny interes. Pozyskaliśmy zawodnika już niemłodego, po przejściach, w dodatku bardzo tanio. Teraz mamy jednego z najlepszych ligowych snajperów i reprezentanta Polski. Swoją drogą, to trener Waldemar Fornalik pięknie pokierował karierą piłkarza – dodaje działacz.
Ciężko jednak mimo wszystko przypuszczać, że za dość zaawansowanego wiekowo zawodnika, któremu na dodatek za sześć miesięcy skończy się kontrakt z Ruchem, ktoś będzie chciał zapłacić pół miliona euro. Zapewne kwota, jaka zostanie przelana przez ewentualnego nabywcę zamknie się w około 250 tysiącach euro. O ile w ogóle dojdzie do sprzedaży Piecha. – Jak będzie dobra propozycja, to Arek odejdzie i co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Jednak na dzisiaj żadnej oferty nie ma i my oczekujemy Piecha na zajęciach – mówi prezes.
Aktualnie menedżer piłkarza nie znalazł żadnej satysfakcjonującej zawodnika oferty, podobnie zresztą, jak w szczycie jego formy, czyli pod koniec poprzedniego sezonu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.