W sobotę mogliśmy zobaczyć na angielskich boiskach dwóch polskich bramkarz. Wojciech Szczęsny i Artur Boruc kończyli jednak swoje spotkania w zgoła odmiennych nastrojach.
Szczęsny był jednym z bohaterów Arsenalu w starciu z Liverpoolem
Boruc już w 14. sekundzie meczu ze Stoke City został pokonany przez… bramkarza rywali, Asmira Begovicia. Polak przepuścił uderzenie niemal z drugiego końca boiska, jednak na jego szczęście Southampton doprowadziło do remisu i wywiozło z Britannia Stadium cenny punkt.
Błąd Boruca miał oczywiście swoje przełożenie na pomeczowe noty. Serwis Goal.com przyznał mu ocenę (2,0) w pięciostopniowej skali. „Powinien jak najszybciej wyrzucić ten dzień z pamięci. Przy uderzeniu Begovicia miał pecha, ponieważ piłka dostała nagły podmuch wiatru. Kibice Stoke wykorzystali okazję i przez cały mecz szydzili z Polaka” – czytamy w uzasadnieniu.
Nieco wyżej postawę Boruca ocenili fachowcy „SkySports”, który oczywiście wytknęli mu błąd, ale docenili także za kilka interwencji naprawę najwyższej klasy. Nic więc dziwnego, że Polak otrzymała notę (7,0), a w głosowaniu kibiców nawet (7,8).
Z kolei Szczęsny, który w starciu z Liverpoolem zachował czyste konto, dostał od Goal.com notę (3,0). „Miał kilka naprawdę świetnych interwencji, ale w końcówce zagrał nerwowo i popełnił kilka prostych błędów” – czytamy.
Jak bramkarza Arsenalu wycenili dziennikarze „SkySports”? Podobnie jak Boruca na (7,0), a kibice nawet niżej niż golkipera Southampton, bo zaledwie na (7,5).
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.