Piekło zamarzło! Ostatni w tabeli Znicz rozgromił GKS Tychy
W ramach 10. kolejki 1. Ligi GKS Tychy przyjechał do Pruszkowa. Ostatni w tabeli Znicz niespodziewanie rozgromił gości, wygrywając drugi mecz w tym sezonie.
Znicz Pruszków to jeden z murowanych kandydatów do spadku z 1. Ligi. Drużyna trenera Struhara po pierwszych dziewięciu spotkaniach ligowych miała na swoim koncie zaledwie trzy punkty, odniesione w starciu z Odrą w Opolu.
Mimo to, gdy do Pruszkowa zawitał znajdujący się w środku tabeli GKS, gospodarze rozpoczęli to spotkanie w sposób wyśmienity. Już w 2. minucie spotkania po zamieszeniu pod bramką gości piłka spadała pod nogi Majewskiego, który z bardzo ostrego kąta bez zawahania uderzył z powietrza i otworzył wynik.
Radosław Majewski wynik otworzył, jak i podwoił. W 45. minucie wykorzystał on sytuację po płaskiej wrzutce ze skrzydła Dominika Sokoła.
Po przerwie Znicz się nie zatrzymał. W 52. minucie spotkania błąd w defensywie Tyszan wykorzystał wypożyczony z Korony Kielce Daniel Bąk, który lewą nogą strzelił bramkę na 3:0.
Wynik ustalił Adrian Kazimierczak, który zameldował się na boisku ledwie kilka minut wcześniej. 20-latek sfinalizował bramką akcję, w której strzały piłkarzy Znicza były blokowane przez rywali.
Znicz wygrał drugie spotkanie w tym sezonie 1. Ligi, a GKS Tychy pogrąża się w kryzysie. To już ich czwarte przegrane z rzędu spotkanie.
Sensacja w 1. Lidze! Ostatni w tabeli Górnik urywa punkty zespołowi z podium
Walcząca o bezpośredni awans do Ekstraklasy Polonia potknęła się i straciła punkty w meczu, w którym nie powinno jej się to zdarzyć. Sprawdź, jak do tego doszło.