Atletico Madryt nie wróci na fotel lidera La Ligi. W niedzielę piłkarze ze stolicy przegrali w delegacji z Sevilla FC (0:1).
Podopieczni Diego Simeone przegrali z Sevillą
Podopieczni Diego Simeone po ośmiu kolejkach prowadzili w tabeli La Ligi, mając tyle samo punktów co Real. W sobotę jednak swój mecz wygrała Barcelona, co pozwoliło jej na zdetronizować Atletico.
Zespół z najlepszą obroną w lidze wybrał się w niedzielę na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan, by zmierzyć się z Sevillą. Mecz nie był przesadnie ciekawy. Drużyny owszem, stwarzały sobie sytuacje podbramkowe, ale o klarowne było ciężko. W 39. minucie bliski strzelenia gola był Angel Correa. Uderzona przez niego piłka przeleciała jednak obok słupka.
W pierwszej części spotkania sędzia pokazał aż pięć żółtych kartkach. Po zmianie stron piłkarze początkowo nieco się uspokoili, nie dając arbitrowi zbyt wielu okazji do interwencji. Wreszcie jednak padł gol. W 73. minucie szybką kontrę gospodarzy zakończył Steven N’Zonzi, który wykorzystał bardzo dobre podanie Luciano Vietto.
Niewiele później z boiska za drugą żółtą kartkę wyleciał Koke. Goście zmniejszyli tym samym swoje szanse na osiągnięcie korzystnego rezultatu. Wynik do końca spotkania się nie zmienił, dzięki czemu Sevilla awansowała na pierwsze miejsce w tabeli.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.