Boris Vukcević do bardzo poważnego wypadku w 2012 roku uważany był w Niemczech za jednego z bardziej obiecujących pomocników młodego pokolenia. 28 września 2012 roku jego życie uległo drastycznej zmianie.
Tego właśnie dnia urodzony w byłej Jugosławii zawodnik, ale od najmłodszych lat mieszkający w Niemczech, uczestniczył w niebezpiecznym wypadku samochodowym. 22-letni wówczas piłkarz przez dwa tygodnie walczył o życie w szpitalu, istniało realne zagrożenie, że nigdy nie wybudzi się ze śpiączki. Jego stan zaczął się jednak poprawiać, zawodnik bardzo powoli zaczął wracać do zdrowia. Od długiego czasu rehabilituje się, stara się znów żyć normalnie.
– Czuję się dobrze. Rehabilitacja potrwa jednak jeszcze długo, przede mną sporo pracy, aby znów żyć tak, jak przed wypadkiem – mówi zawodnik, który w środę zjawił się pierwszy raz od nieszczęsnego dnia w centrum treningowym swojego klubu – TSG 1899 Hoffenheim. Jego obecność wzbudziła sensację wśród kolegów, którzy spontanicznie, z wielką sympatią przyjęli go znów w swoim gronie.
– Nawet trudno opisać, jak bardzo się cieszę, że znów tutaj jestem. Nie zmieniło się dużo w okolicy – powiedział Vukcević. – Wszystkie mecze chłopaków oglądałem w telewizji, niedługo mam nadzieję stawić się na stadionie – dodał.
Niestety o powrocie do piłki nie ma na razie mowy. Obrażenia, jakie odniósł zawodnik, były zbyt poważne, aby móc mówić o ponownym graniu na tak wysokim poziomie. A przynajmniej nikt – ani piłkarz, ani nikt z otoczenia klubu – nie śmiał się podjąć tego, domyślamy się bolesnego dla zawodnika, tematu.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.