Przerwa na mecze reprezentacyjne często jest takim okresem, gdzie włodarze chociażby polskich klubów decydują się na dokonanie roszad na stanowisku szkoleniowca. Jak się okazuje, już niedługo może dojść do pierwszej takiej zmiany w tym sezonie w rozgrywkach PKO Bank Polski Ekstraklasy.
Obecny początek ligowych rozgrywek dla piłkarzy Widzewa Łódź nie jest zbyt udany. Podopieczni trenera Janusza Niedźwiedzia wygrali jedynie dwa z siedmiu spotkań i mają jedynie punkt przewagi nad strefą spadkową. To w połączeniu z bardzo nieudaną rundą wiosenną zeszłego sezonu sprawia, że może dojść do pierwszej zmiany trenera w tym sezonie.
Zwłaszcza, że wokół posady trenera Niedźwiedzia robiło się już gorąco na samym starcie sezonu. Jak podawał Przegląd Sportowy, w razie derbowej porażki z ŁKS-em w 4. kolejce, mogło już wtedy dojść do zmiany szkoleniowca w Łodzi. Jednak Widzew po trafieniu Jordiego Sancheza zwyciężył 1:0, a Niedźwiedź zachował swoje stanowisko.
Jednak w kolejnych trzech meczach Widzew zdobył jedynie punkt, a wczoraj przegrał na Łazienkowskiej z Legią 1:3. Obecnie piłkarze zespołu z Łodzi mają najgorszą defensywę w lidze (dwanaście straconych goli), a coraz częściej zaczyna stawiać się pytania, czy Widzew z trenerem Niedźwiedziem jest w stanie zrobić progres i postawić kolejny krok do przodu w rozwoju.
Najnowsze informacje w kwestii trenera Widzewa ma natomiast dziennikarz portalu Meczyki.pl – Tomasz Włodarczyk. Według niego przed wczorajszym starciem z Legią prezes i dyrektor sportowy Widzewa mieli spotkać się z Adamem Majewskim. To 49-letni szkoleniowiec, który od marca 2023 roku pozostaje bez pracy, odkąd pożegnał się ze Stalą Mielec.
Czy czeka nas w najbliższych dniach pierwsza zmiana trenera w Ekstraklasie w tym sezonie? O tym przekonamy się w najbliższych dniach, ale wokół posady trenera Niedźwiedzia w Widzewie, po raz kolejny robi się gorąco.
Władze Widzewa Łódź, prezes i dyrektor sportowy, spotkały się w Warszawie z trenerem Adamem Majewskim przed meczem z Legią.
Czy dzisiejszy wynik oznacza pożegnanie Janusza Niedźwiedzia? @Meczykipl
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.