W pierwszym niedzielnym spotkaniu PKO BP Ekstraklasy Zagłębie Lubin podejmie Jagiellonię Białystok. Celem obu drużyn będzie oddalenie się od strefy spadkowej.
Jagiellonia czeka na pierwsze wyjazdowe zwycięstwo ligowe.
Na ten moment zajmują odpowiednio trzynaste i czternaste miejsce w tabeli. Są sąsiadami z identycznym rekordem: dwa zwycięstwa, dwa remisy, trzy porażki. Różni ich tylko bilans bramkowy, który sprawia, że wyżej plasują się goście.
Oni także prezentują ostatnio wyższą formę. Nie przegrali od trzech kolejek, raz wygrywając, a dwa razy remisując. Gospodarze odnieśli w tym czasie jedno zwycięstwo, a do tego ponieśli dwie porażki.
Jagiellonia postara się wykorzystać dyspozycję rywala i poprawić swój dorobek w meczach wyjazdowych. W bieżącym sezonie ligowym jeszcze nie wygrała poza własnym obiektem.
– Brakuje nam wyjazdowego zwycięstwa, a co do rywali, to każdy miał inną strategię na to spotkanie. Wnioski nasuwają się same, jak mamy rozegrać ten mecz. Zespół z Lubina, widać że jest budowany na nowo, sporo zawodników doszło do tego klubu, jest w trakcie budowy i postaramy się to wykorzystać. Dla nas to taki moment, byśmy serię meczów, w których punktujemy, kontynuowali i przywieźli z tego wyjazdu trzy punkty – mówił w trakcie konferencji prasowej Maciej Stolarczyk.
To, czy jego podopieczni przedłużą dobrą passę i przełamią się na wyjeździe, okaże się po południu. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 12:30.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.